Syloe

logo
Masz pytanie? Skontkatuj się z nami.
Syloe Malbork | Goście z Pakistanu nie dotrą do Malborka i Polski w zaplanowanym czasie
8298
post-template-default,single,single-post,postid-8298,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-3.6.12,vc_responsive
 

Goście z Pakistanu nie dotrą do Malborka i Polski w zaplanowanym czasie

Goście z Pakistanu nie dotrą do Malborka i Polski w zaplanowanym czasie

  |   Bez kategorii

Pilna informacja dla zainteresowanych niedzielnym spotkaniem w Zborze „SYLOE”

.Jak poinformował Maciej Strzyżewski – będący w stałym kontakcie z mającymi przybyć do Polski  Johnem Javed`em i Rachel John. Pastorami i liderami jednego z najpopularniejszego programu ewangelizacyjnego w Azji w stacji Isaac TV


– Wniknęły okoliczności i nasi goście musieli odwołać swój przyjazd. Nastąpi on w innym terminie. Wyjazd z Pakistanu jest szalenie skomplikowaną sprawą. Przepraszamy za utrudnienia  informacyjne.

Wygląda na to, że nic się w tej materii nie zmieni, i spotkanie, które tak szumnie ogłosiliśmy, w dobrej wierze, niestety się nie odbędzie w zaplanowanym terminie.

Mamy nadzieję, że w niedługim czasie będzie to możliwe i nie tylko John Javed i Rachel John przyjadą do Polski, do Malborka ale będzie można ich spotkać w Zborze „Syloe” wysłuchać i porozmawiać z nimi w indywidualnej rozmowie.

Niemniej o tej samej porze co zapowiedziana wcześniej 

Będą w Zborze tego dnia – Maciej i Agata Strzyżewscy, którzy zaangażowali się po pobycie w Pakistanie w pomoc i ratowanie rodzin chrześcijan, wierzących Pakistańczyków przed trwaniem w niewoli, niewolniczej pracy całych ich rodzin. 
Które (według tamtejszego obowiązującego prawa)  obejmuje dłużników. Często popadłych w kłopoty finansowe niezależnie od swoich działań i ciężkiej pracy. Na przykład zapadając w chorobę, ratując zdrowie i życie członka swojej rodziny, etc.

Wtedy „uzyskując pomoc” od innych – popadają często w kolosalne długi. Państwo – tamtejszym prawem karze za długi, za problem z ich spłaceniem – obowiązkową pracą na rzecz przedsiębiorców.

Idą więc całymi rodzinami z małymi dziećmi włącznie  w niewolę jak za dawnych wieków. 
Dzieci nie chodzą do szkoły, bo muszą odpracowywać dług wraz z dorosłymi pospołu, starsi – niezdolni do pracy – pozostają w miejscach gdzie mieszkali. Pozostają ale bez opieki bliskich – bowiem bliscy są w obozach przy tak zwanych „cegielniach”. Bowiem najczęstszą formą i zarazem najtańszą dla osób utrzymujących niewolników – jest produkcja cegieł. Stąd wspomniane cegielnie

 



BRAMA PÓŁNOCNA